Forum Forum reality-show Survivor Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Survivor: China (sezon 15)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum reality-show Survivor Strona Główna -> Survivor 1 - 33
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ciriefan
Administrator



Dołączył: 27 Mar 2010
Posty: 3873
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:39, 09 Lis 2011    Temat postu:

Cytat:
Dennis jest beznadziejna. Znajduje się na mojej liście 10 najbardziej znienawidzonych ryzykantów.


Moich też, zwłaszcza po tym, co zrobiła podczas reunion. Wstrętna baba!

Cytat:
Najlepsze osoby: PG (z resztą jak widać po mojej sygnie), Todd i Courtney.


To też moje Top 3 z tego sezonu! Very Happy A Courtney to w ogóle moje top 3 zawodników Smile

Cytat:
Do Courtney nie zgodzę się. Nie gra emocjonalnie; emocjonalnie grała Sugar, ale ona nie. Ona po prostu jest odważna; nie boi się mówić co myśli, ale robi to w granicach rozsądku.


Ojj tak nie boi się i za to ją uwielbiam Very Happy Poza tym jej konfy i naśladowanie Jaime Very Happy Haha jedna z najzabawniejszych i najpozytywniejszych osób w historii programu Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombak90
sole survivor



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stargard/Poznań

PostWysłany: Śro 22:54, 09 Lis 2011    Temat postu:

Właśnie pamiętam, że jak pisaliśmy o najbardziej znienawidzonych osobach ever, to "wygrała" Denise. Aż jestem ciekaw, co takiego odwali podczas reunionu:D Bo na razie w grze jest najmniej widoczna. Strategicznie przede wszystkim podporządkowuje się innym, ostatnio tylko trochę się nadąsała że nie została wybrana do żadnej z grup konkurujących w RC bo jak delikatnie stwierdziła Amanda, "potrzebujemy kogoś lżejszego"Very Happy I potem seria konf jak bardzo źle się czuje w życiu będąc zawsze niedoceniana:)

Ale nie lubiliście jej głównie za ten reunion czy za styl gry? Jeśli to drugie, to coś musi się wkrótce wydarzyć, stawiam, że zobaczę niedługo jakiś blindside i jej reakcję na poziomie Jane:D


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tombak90 dnia Śro 22:56, 09 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ciriefan
Administrator



Dołączył: 27 Mar 2010
Posty: 3873
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:48, 10 Lis 2011    Temat postu:

Nie lubię jej też za grę. Jednak była mi obojętna, po prostu mnie irytowała w tym sezonie swoim zachowaniem, ale nie na tyle, żeby jej nienawidzić. Natomiast to co wywinęła na reunionie i to co wyszło na jaw kilka dni po finale (bo wyjdą na jaw pewne jej kłamstwa z reunionu) to było po prostu paskudne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombak90
sole survivor



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stargard/Poznań

PostWysłany: Nie 16:14, 20 Lis 2011    Temat postu:

Episode 9

Erik starał się czarować dziewczyny podczas rejsu statkiem na rewardzie, ale widać, że niewiele mu z tego przychodzi. Odpadłby już teraz, gdyby nie to, że Todd zauważył zagrożenie w relacji Frostiego z Courtney.

Natomiast Courtney u mnie w tym odcinku zaplusowała. Zaczęła grać rozumem zamiast sercem. Myślałem, że będzie się stawiać i walczyć o Frostiego, tak jak wcześniej o inne osoby, ale podjęła racjonalną decyzję żeby głosować razem z sojuszem.

Peih-Gee natomiast zaczyna trochę kuleć z socjalem. Nie mniej, cały czas bardzo ją lubię. Styl bycia Jamesa prowokuje do konfliktów i jestem w stanie zrozumieć, że nie mogła się powstrzymać i siedzieć cicho. Do Jamesa chyba się nie przekonam. Cwaniaczek, który myśli, że jest wielkim graczem, a tymczasem całe jego dotychczasowe powodzenie zostało wykreowane przez Todda.

Todd już od dłuższego czasu jest panem sytuacji. Wszyscy to widzą i dziwię się szczerze mówiąc, że nikt nie pokusił się jeszcze o atak na niego. Choćby Denise. Nie wiem, na co ona liczy kiedy uda im się wykosić już ostatecznie plemię Zhan-hu. Przecież będzie następna. Powinni byli zawiązać sojusz z byłymi Zhan-Hu, a potem starać się przeciągnąć Courtney lub może nawet Jamesa.

Zadania w tym sezonie są może nie koniecznie spektakularne, ale bardzo pomysłowe:) To odbijanie piłki bębnami heh aż mi się chciało w to zagraćVery Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tombak90 dnia Nie 16:15, 20 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kobra
sole survivor



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 1024
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:28, 20 Lis 2011    Temat postu:

Jak powiedziałem o Courtney - ona wie na ile może sobie pozwolić. Gdyby działała emocjonalnie to zrobiłaby coś.

Cytat:
Wszyscy to widzą i dziwię się szczerze mówiąc, że nikt nie pokusił się jeszcze o atak na niego. Choćby Denise. Nie wiem, na co ona liczy kiedy uda im się wykosić już ostatecznie plemię Zhan-hu. Przecież będzie następna.
To jeden z powodów, dla których jej nie lubię (delikatnie mówiąc). Następny poznasz w przyszłym odcinku. Już nawet nie mówiąc o reunion.

Cytat:
Zadania w tym sezonie są może nie koniecznie spektakularne, ale bardzo pomysłowe:) To odbijanie piłki bębnami heh aż mi się chciało w to zagrać
Zadania i nagrody mają klimat Chin; bębenki, filiżanki, fajerwerki, herbata, smoki. Tak jak w Amazonce piranie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombak90
sole survivor



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stargard/Poznań

PostWysłany: Śro 21:23, 23 Lis 2011    Temat postu:

Kobra napisał:
To jeden z powodów, dla których jej nie lubię (delikatnie mówiąc). Następny poznasz w przyszłym odcinku.


Chyba jeszcze nie w tym:) Teraz polecieli na reward do świątyni i Denise pokazywała umiejętności w sztukach walki, nawet sympatycznie się zaprezentowałaVery Happy Może chodzi Ci o przyszły odcinek, zapowiedź mówi, że będzie swing vote...

Ale ten odcinek był świetny! Blindside Jamesa z dwoma immunitetami:D Przypuszczałem, że to się może w końcu stać. Jestem zadowolony, koleś był za bardzo napuszony i czuł się zbyt pewnie. Jak on w ogóle mógł nie użyć tych immunitetów po tym, jak oni wszyscy tak znacząco na niego patrzyli przed formułką "if anybody has the hidden immunity idol...", Jeff robił sugestie odnośnie zaufania w grze itd. Ale podobały mi się jego słowa po eliminacji - to gra, nie ma do nikogo pretensji, plemię zrobiło to, co jest dla nich najlepsze. Bardzo szanuję taką postawę.

Amanda nareszcie pokazuje pazurki naprawdę i robi własne ruchy. Chyba zacznę ją uwielbiać pod każdym względem. Teraz to ona wymyśliła pozbycie się Jamesa, zapowiedź mówi też, że w przyszłym odcinku spróbuje zaatakować Todda. Oby tylko nie obróciło się to przeciwko niej. Peih-Gee też rozsądnie zabezpieczyła się tym głosem na Todda, James mógł przecież użyć jednego z immunitetów i byłaby skończona. To póki co moje ulubione zawodniczki, faworytem strategicznym pozostaje jednak póki co Todd, choć ostatnio momentami mnie denerwuje.

No i odcinek przed tym był recapem. To tutaj Courtney naśladowała Jaime, świetnie jej to wyszłoSmile Ale parodie JR i Amandy w wykonaniu Todda też były udane:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ciriefan
Administrator



Dołączył: 27 Mar 2010
Posty: 3873
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:34, 23 Lis 2011    Temat postu:

Chyba wiem, o co chodzi z tą Denise. Zapamiętaj, kto ją zabrał na nagrodę, bo chyba chodzi o to, w jaki sposób się później "odwdzięczyła"...

James miał taką postawę? A to jestem zaskoczony, bo zawsze go miałem za gracza emocjonalnego, no ale ogólnie mam o nim złe zdanie po HvV (jest w moim top 5 znienawidzonych zawodników)

Amanda w tym sezonie jest super. W kolejnych jej nie lubiłem aż tak bardzo jak w tym, wręcz w HvV całkowicie przestalem ją lubić i kojarzy mi się już tylko z miną "jakby robiła kupę" Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombak90
sole survivor



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stargard/Poznań

PostWysłany: Śro 23:47, 23 Lis 2011    Temat postu:

Uuu, to zła wróżba dla Peih-Gee:D Właściwie to Denise nie przesadzała z tą wdzięcznością już teraz, bo po powrocie z rewardu wyklepała całe treści rozmów w ironiczny sposób Toddowi:) O ile póki co jeszcze lubię ją z charakteru, to jednak strategicznie jest w tym momencie dla mnie z pozostałej szóstki najsłabsza. No, przedostatnia przed Erikiem:) Miała już wiele znaków, że nie jest ważna w sojuszu, a mimo to dalej pozostaje im wierna.

No właśnie ja też odbierałem Jamesa jako gracza bardzo emocjonalnego i obstawiałem, że przed odejściem zrobi awanturę, a tu taka niespodzianka. Powiedział w final words mniej więcej to, co przytoczyłem. Nie może mieć do nikogo pretensji, to gra, zrobili ruch dobry dla siebie:)

Amanda jest świetna. Dobrze wiedzieć, że się jeszcze pojawi:) W ogóle to w tym sezonie są dobre strategicznie zawodniczki kobiece, czego brakuje mi w South Pacific...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kobra
sole survivor



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 1024
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:09, 24 Lis 2011    Temat postu:

Cytat:
Chyba wiem, o co chodzi z tą Denise. Zapamiętaj, kto ją zabrał na nagrodę, bo chyba chodzi o to, w jaki sposób się później "odwdzięczyła"...
To.
Cytat:
Właściwie to Denise nie przesadzała z tą wdzięcznością już teraz, bo po powrocie z rewardu wyklepała całe treści rozmów w ironiczny sposób Toddowi:)
Następny powód - podlizywanie się Toddowi i Amandzie
+ jej przekonanie dlaczego powinna dostać milion
+ wspomniany reunion


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombak90
sole survivor



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stargard/Poznań

PostWysłany: Sob 1:25, 26 Lis 2011    Temat postu:

Episode 12

No i Amanda miała zaatakować tego Todda, a w końcu nie zaatakowała. Zapowiedzi to zło. Teraz są takie same - że zaatakuje w przyszłym odcinku. Liczę na to, bo walka między tą dwójką graczy mogłaby być ciekawa.

Odcinek skończył się przewidywalną eliminacją najnudniejszego gracza, ale koniec końców nudny nie był, bo nie było wiadomo, na co ostatecznie zdecyduje się Denise. Miała przy rewardzie okazję odwdzięczyć się Peih-Gee za zabranie jej na wcześniejszy reward i nie zrobiła tego... Musiało boleć, ale jestem w stanie ją zrozumieć, bo inaczej naraziłaby się swojemu sojuszowi. Inna sprawa, że dawno już nie powinna w tym sojuszu być, chyba, że jej wielkim życiowym celem jest skończyć na czwatym miejscu. Już teraz odchodzenie od nich byłoby ryzykiem, bo byłby remis 3:3, ale ostatecznie nie miała nic do stracenia;) Na razie babka jest dla mnie sympatyczna, ale gra beznadziejnie.

No i te szczere wynurzenia na TC. Zawsze śmieję się z ludzi, którzy to robią, Denise nie była pierwsza. "Martwię się, że mój sojusz nie weźmie mnie do finału, bo najprawdopodobniej zdobyłabym w nim sporo głosów od sędziów"Very Happy Lol, takie rzeczy mówi się w confessach, a nie na radzie:D

Peih Gee dalej prowadzi znakomitą defensywę. Szkoda, że najprawdopodobniej odpadnie jako następna. Jej jedynym ratunkiem są co prawda immunitety, a ja nie znoszę graczy wchodzących do finału na immunitetach, ale w tym przypadku będę jej w tym kibicował, bo idzie to w parze z dobra grą.

Zirytowało mnie dzisiaj to, że ludzie posądzali Todda o to, że rozmawiał z siostrą o tym, że jego druga siostra poroniła i robił to tylko dlatego, żeby wzbudzić współczucie. Są przecież pewne granice, nie posunąłby się do tego, a wiadomo, że chciał od razu zapytać czy wszystko w domu w porządku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tombak90 dnia Sob 1:29, 26 Lis 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ciriefan
Administrator



Dołączył: 27 Mar 2010
Posty: 3873
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:09, 26 Lis 2011    Temat postu:

Cytat:
nie posunąłby się do tego


Ojj i to jest właśnie minus nie oglądania po kolei edycji. Są ludzie, którzy się do takich rzeczy posuwają. To bardzo przypominało pewne wydarzenie z innej edycji, w której ktoś okłamał innych o śmierci kogoś ze swojej rodziny po to, żeby wygrać nagrodę i Courtney to właśnie naśladowała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kobra
sole survivor



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 1024
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:36, 26 Lis 2011    Temat postu:

Co do Denis w zasadzie wymieniłeś już prawie wszystko co mnie od niej odrzuca. Najbardziej w niej przeszkadzało mi to jej niemiłosierne chodzenie za czerwoną dwójką jak cielak za krową. Zastanawiam mnie, że są edycje, w których ludzie ufają cwanym i idą ślepo w przepaść i takie jak ta o której wspomniał ciriefan, w której można liczyć na minimum rozsądku Very Happy

Cytat:
Są przecież pewne granice, nie posunąłby się do tego, a wiadomo, że chciał od razu zapytać czy wszystko w domu w porządku.
Czy ty właśnie zasugerowałeś, że nie oglądałem najbardziej epickiej w wydarzenia edycji?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombak90
sole survivor



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stargard/Poznań

PostWysłany: Sob 16:49, 26 Lis 2011    Temat postu:

Jak cielak za krowąVery Happy No faktycznie, bardzo źle to o niej świadczy jako zawodniczce, chociaż zdarzały się już osoby grające podobnie. Erik grał w sumie podobnie, tylko był w słabszym sojuszu i odpadłSmile W Samoi na przykład było trochę takich osób, w Afryce osoba, która zajęła ostatecznie fartem drugie miejsce grała podobnie.. Nie lubię takiego stylu gry.

"Czy ty właśnie zasugerowałeś, że nie oglądałem najbardziej epickiej w wydarzenia edycji?"

?

Nie wiem, pewnie to ja nie oglądałem edycji o której mówicie z analogiczną sytuacją. Jeśli była osoba, która okłamała ludzi odnośnie śmierci bliskiej osoby to mnie dziwi, ja dosyć liberalnie podchodzę do kwestii moralności w Survivor i lubię knujących ludzi, ale to już przekroczenie pewnej granicy:P

Nie mniej, trochę chyba za wcześnie posądzili o to Todda. Branie na litość to tego stopnia to chyba jednak bardziej niechlubne wyjątki niż reguła.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tombak90 dnia Sob 16:59, 26 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kobra
sole survivor



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 1024
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:20, 26 Lis 2011    Temat postu:

To, że zdarzały się osoby grające podobnie nie jest najlepszym usprawiedliwieniem. Kolejny przykład takiego biernego postępowania to RI. Osoby, które w porę nie potrafią zadziałać powinny mieć potem pretensje wyłącznie do siebie. Tęsknię za takimi sezonami jak Markizy, w których ludzie szybko i bez wahania podejmowali dobre decyzje. Ostatnio mam wrażenie, że z tym jest coraz gorzej.
PG i Erik w zasadzie tłumaczyli Dennis jaka jest sytuacja i podczas nagrody i w obozie, ale nie. Trzeba było lecieć do Todzia i Amandzi, potem trzeba było im fundować nagrodę i liczyć na wdzięczność. Tym dziwniejsza jej reakcja, że odbierała jakieś tam znaki, że jest trochę odsunięta od grupy. A w ogóle to Erik kojarzy mi się z Keithem z 23.
Osoba o której mówimy tymi szaradami jest w mojej top 3 jeżeli chodzi o zło tego programu. Brrr... Nie lubię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tombak90
sole survivor



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stargard/Poznań

PostWysłany: Nie 1:13, 27 Lis 2011    Temat postu:

No nic dodac nic ując niestety. Na jej miejscu zrobiłbym w sumie przeskok już wtedy gdy została ostatnią wybraną do grup w reward challenge. A wtedy gdy zataili przed nią planowaną eliminację Jeana-Roberta to już w ogóle. To zatajenie było błędem ze strony Todda, bo pokazali, że się z nią nie liczą. Ogarnięta osoba na miejscu Denise wyciągnęłaby z tego konsekewncje.

Nie oglądałem Markizów, ale tak się składa, że planuję je sobie po Chinach czyli już niedługo:) Widzę, że się nie zawiodę... Bo Markizy są teraz chronologicznie moją pierwszą białą plamą, poza tym chciałbym zobaczyć grę tego Roba, którego pomimo obejrzenia połowy sezonów wciąż nie znam.

Może czekają nas jeszcze lepsze sezony, nie ma co się martwićSmile Z tych najnowszych to Nikaragua była niedawno, a wbrew temu, co większość pisze mi akurat podobał się ten sezon. Tacy zawodnicy jak Brenda, Marty czy Holly są jednak warci zapamiętania:) Może w One World trafią się tacy, czasami kilka ciekawych osobowości wystarczy żeby podnieść jakość sezonu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tombak90 dnia Nie 1:16, 27 Lis 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum reality-show Survivor Strona Główna -> Survivor 1 - 33 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 6 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin